Przed 1999 rokiem nasze składki emerytalne trafiały bezimiennie do jednego worka. ZUS nie wie w tej sytuacji, ile pieniędzy przypadało na danego pracownika i aby to wyliczyć, chce właśnie obejrzeć nasze dokumenty z poprzednich zakładów pracy jak i z uczelni.
Do tej pory powszechnie uważano, że zaświadczenia musimy zebrać i dostarczyć aktualnemu pracodawcy do końca tego roku. ZUS jednak prostuje tę informację i apeluje do pracodawców, by nie straszyli swoich pracowników, że jeśli nie przyniosą dokumentów w terminie, to będą musieli sami załatwiać wszystko w ZUS.