Najważniejsze informacje:
- Nagranie Aleksandra Łunina opublikowano 25 czerwca w południe; w kilka godzin miało ponad 2 mln odtworzeń, przeszło 110 tys. polubień i ponad 7 tys. komentarzy.
- Łunin twierdzi, że "dziesiątki, setki, a nawet tysiące" rosyjskich żołnierzy pada ofiarą tortur i przemocy ze strony dowódców.
- Według niego przemoc ma dotyczyć m.in. odmowy wykonywania "głupich, samobójczych rozkazów" oraz nieoddawania własnych pieniędzy.
- Łunin przekonuje, że spotkał się z przedstawicielami rosyjskiego Ministerstwa Obrony i funkcjonariuszami służb bezpieczeństwa oraz domaga się rozmowy na żywo w ogólnokrajowej telewizji.
W opublikowanym na Instagramie nagraniu Aleksandr Łunin, przedstawiający się jako weteran wojny w Ukrainie, ostrzegł, że jeśli Władimir Putin nie zareaguje na problemy w rosyjskim wojsku, żołnierze mogą zwrócić się przeciwko władzom. - Skierują swoją broń przeciwko Kremlowi - mówi Łunin.
Żołnierz Kremla buntuje się
Kanał "Mobilizacja. Wiadomości" na Telegramie, na który powołuje się "The Moscow Times", podaje, że Łunin ma być byłym bojownikiem formacji ochotniczych. W nagraniu podnosi m.in. zarzuty dotyczące sytuacji w rosyjskiej armii.
Jak relacjonuje, w wojsku dochodzi do nadużyć wobec żołnierzy. Twierdzi, że "dziesiątki, setki, a nawet tysiące" osób ma doświadczać tortur i przemocy ze strony dowódców. Według Łunina źródłem patologii ma być sprzeciw żołnierzy wobec poleceń przełożonych. Weteran utrzymuje, że represje spotykają tych, którzy odmawiają wykonywania "głupich, samobójczych rozkazów".
W nagraniu poruszony zostaje również wątek pieniędzy. Łunin wskazuje, że jednym z powodów przemocy ma być niechęć do oddawania własnych środków, co w jego ocenie ma wiązać się z naciskami ze strony dowódców. Żołnierz już wcześniej wielokrotnie publikował w mediach społecznościowych nagrania krytykujące rosyjskie władze.
Łunin żąda od Putina spotkania
Łunin twierdzi ponadto, że spotkał się z przedstawicielami rosyjskiego Ministerstwa Obrony oraz funkcjonariuszami służb bezpieczeństwa. Jak przekonuje, przekazał im żądanie skierowane do Władimira Putina, które dotyczy zorganizowania spotkania na żywo w ogólnokrajowym kanale telewizyjnym.
Zapowiada, że podczas takiej transmisji opowie "całą prawdę o tym, co obecnie dzieje się w kraju". To, według jego relacji, miałby być warunek, by uniknąć dalszej eskalacji napięć w wojsku. Nagranie opublikowane zostało 25 czerwca w południe. Po kilku godzinach film miał już ponad 2 mln wyświetleń, zebrał przeszło 110 tys. polubień i ponad 7 tys. komentarzy.
Armia wystąpi przeciwko Kremlowi?
W jednym z wcześniejszych wpisów Łunin ostrzegał, że w Rosji "rozpocznie się prawdziwa masakra", jeśli nie będzie mógł na żywo opowiedzieć o tym, co dzieje się w kraju. Według niego taki rozwój wydarzeń mógłby doprowadzić do wybuchu buntu w armii.
Weteran przekazywał także, że pod jego adresem mają pojawiać się groźby. - Jeśli coś stanie się mi, moim bliskim albo mojej rodzinie, będzie to sygnał do rozpoczęcia działań. To nie jest blef - oświadczył wojskowy.