Moja matka, Halina z domu Czerwińska pochodziła z Lwowa. Po 1939 r. trafiła do Kraju Ałtajskiego. Jej ojciec, a mój dziadek, został zamordowany jako "wróg ludu" - wspomina pani Ludmiła. Ja od urodzenia mieszkałam w Barnaule, zostałam nauczycielką muzyki, uczyłam gry na fortepianie i bajanie - mało znanym w Polsce rodzaju harmonii.
Akt nadania obywatelstwa otrzymała także córka mojej bratanicy - Zosia. Jest bardzo utalentowana i wierzę, że z czasem zostanie prawdziwą gwiazdą polskiego baletu...