Chapman "naraził się" owadom, potykając się o ul we własnym ogrodzie. Kilka tysięcy pszczół natychmiast rzuciło się do ataku. Żona Chapmana - Rose - pospieszyła z pomocą, widząc rój rzucający się na leżącego na ziemi męża. Sama jednak została zaatakowana i ratowała się ucieczką do domu. Stamtąd wezwała karetkę pogotowia.
Pszczelarz zdołał się podnieść i też uciekł do domu. Pszczoły nie dały jednak za wygraną i pokąsały jeszcze załogę karetki pogotowia. Wszystkim ofiarom pszczelego ataku udzielono pomocy w miejscowym szpitalu.
Źródło artykułu: 