Stracili wszystko z powodu jednej sprzeczki - powiedział Don Cieota prowadzący dochodzenie w tej sprawie. W dodatku ubezpieczalnia nie pokryje kosztów, bowiem wypadek spowodował jeden z mieszkańców - dodał.
Nie wiadomo, co było powodem tej żarliwej kłótni. Wiadomo natomiast, że straty oszacowano na 65 tys. dolarów. (and)