Do eksplozji pocisku artyleryjskiego doszło w nocy. Ciężko rannego mężczyznę przewieziono do szpitala.
Jak ustaliła policja, 53-latek rozkręcał znaleziony w lesie pocisk, by go oddać na złom. Żył bowiem ze zbierania złomu w okolicznych lasach.
Policja sprawdza teraz całe obejście pod względem pirotechnicznym. Niewykluczone, że takich pocisków jest w zabudowaniach więcej.