Prokurator Agnieszka Rogaczewska-Martosz zażądała dla Marii G. trzech lat pozbawienia wolności. Uzasadniając wyrok, sędzia Magdalena Kowalczyk za okoliczność łagodzącą uznała trudną sytuację osobistą i rodzinną oskarżonej, która została zwolniona dyscyplinarnie z pracy. Przyznała się do winy i obiecała także zwrócić bankowi zagarniętą kwotę, do czego zresztą zobowiązana została wyrokiem sądu - pisze dziennik.
W gorzowskim sądzie czeka na rozpoznanie sprawa innej byłej pani inspektor z tego samego oddziału PKO. Jadwiga M. wymyśliła kredytową karuzelę, z powodu której bank stracił 556,9 tys. zł. Oskarżonej grozi za to do 10 lat więzienia - podaje "Gazeta Lubuska". (PAP)