Ziobro wskazał datę azylu. Udzielił wywiadu w Budapeszcie
Zbigniew Ziobro udzielił wywiadu w Budapeszcie TVN24. Podejrzany w sprawie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości ujawnił, że otrzymał azyl na Węgrzech 22 grudnia ub. r. Nie chciał jednak powiedzieć, kiedy złożył wniosek o ochronę.
- Wrócę, nawet dzisiaj, w ciągu kilku godzin, jeśli zostanie przywrócony porządek prawny w Polsce - po raz kolejny powiedział Ziobro.
Ścigany przez polski wymiar sprawiedliwości były szef MS nie odpowiedział wprost na pytanie dziennikarza, dlaczego zdecydował się na Węgry i czy nie przeszkadza mu prorosyjska narracja władz Budapesztu. Zamiast tego - wyraźnie rozemocjonowany - próbował przekonywać, że jest niewinny i stał się ofiarą nagonki oraz zemsty politycznej ze strony Donalda Tuska.
Ziobro dziękuje Orbanowi
Wybory parlamentarne na Węgrzech odbędą się 12 kwietnia. Opozycyjna partia TISZA przoduje w sondażach, a jej lider zapowiedział, że "Węgry nie będą zapewniać schronienia, nie mówiąc już o azylu, zagranicznym przestępcom". Tak skomentował doniesienia o przyznaniu azylu Ziobrze przez rząd Viktora Orbana.
- Jestem wdzięczny panu premierowi Orbanowi za jego odwagę, że podjął taką decyzję - powiedział w rozmowie z TVN24 Ziobro. Dodał też, że wielokrotnie bronił go w PE, bo mają zbliżone wartości.
W środę rano polityk PiS oświadczył w rozmowie z Republiką, że ma "potwierdzoną decyzję na piśmie o przyznaniu mu azylu politycznego przez władze węgierskie". Przyznał, że miał azyl od grudnia, ale nie ujawnił tego faktu wcześniej, bo "co by to zmieniło?". W rozmowie z TVN24 doprecyzował, że azyl został mu udzielony z dniem 22 grudnia. Nie ujawnił jednak, kiedy złożył wniosek o ochronę.
Dopytywany, czy mimo wszystko w razie wygranej węgierskiej opozycji zamierza wrócić do Polski lub wyjechać do innego kraju, a jeśli tak, to jakiego, Ziobro, stwierdził: - Pan Bóg jest sprawcą wszystkiego i czuwa nad wszystkim.
Źródło: TVN24, WP