Około godz. 19.30 na głębokości 665 m nastąpił silny wstrząs, a potem tąpnięcie. W zagrożonym rejonie przebywało siedmiu górników, którzy usuwali awarię przenośnika podścianowego. Sześciu wycofano - jeden z nich zmarł podczas transportu na powierzchnię. Reanimacja nie przyniosła skutku.
Po kilkugodzinnej akcji ratownicy dotarli do siódmego zasypanego górnika. Lekarz stwierdził jego zgon.
Górnicy mieli 28 i 41 lat. Jeden z nich osierocił troje, drugi dwoje dzieci.
W tym roku w polskim górnictwie węgla kamiennego zginęło już 24 górników - tylu, ilu w całym ubiegłym roku. (mp)
Źródło artykułu: WP Wiadomości