Rosjanie zatrzymali samolot w czasie międzylądowania, z powodu braku odpowiednich dokumentów. Informację potwierdza ministerstwo obrony narodowej.
20 polskich żołnierzy utknęło w Rostowie, gdzie samolot miał planowo tylko zatankować. Polacy przez prawie dobę nie mogli wyjść z samolotu. W tym czasie dostali tylko trzy butelki wody dla wszystkich. Polski Sztab Generalny bagatelizuje sprawę. „Nic się nie stało, to tylko drobne problemy z dokumentami” – mówił Radiu ZET płk Zdzisław Gnatowski, rzecznik Sztabu. Dodaje, że żołnierze byli normalnie traktowani i niczego im nie brakowało.