Zatruł 50 osób

100 kilogramów kiełbasy zarażonej włośnicą
wyprodukował mieszkaniec Osieka w województwie pomorskim -
ustalili pracownicy gdańskiego sanepidu. Mężczyźnie udało się
sprzedać zaledwie część produkcji, co i tak wystarczyło, żeby
wywołać największe od wielu lat ognisko tej choroby - piszą
"Nowości".

50 hospitalizowanych pacjentów: 28 w Toruniu, 5 w Bydgoszczy i 17 w Gdańsku. Oto żniwo, jakie zebrała w ciągu ostatniego tygodnia włośnica. Zachorowań o łagodniejszym przebiegu jest znacznie więcej. Jak już informowały "Nowości", w samym tylko Wojewódzkim Szpitalu Obserwacyjno-Zakaźnym w Toruniu udzielono porad medycznych kilkudziesięciu osobom.

"Spodziewam się, że pojedyncze przypadki zachorowań wciąż jeszcze będą się pojawiać" - uważa dr Elżbieta Strawińska, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Obserwacyjno-Zakaźnego w Toruniu. "Okres wylęgania tego pasożyta trwa około 2-3 tygodni. W ciągu najbliższych dni mogą więc zgłaszać się osoby, które spożywały zarażoną kiełbasę w okresie sylwestrowym".

Pracownicy toruńskiego sanepidu, prowadzący dochodzenie epidemiologiczne w tej sprawie, przekazali zebrane informacje prokuraturze. Jak na razie wiadomo, że kilkanaście kilogramów zarażonej kiełbasy, zwanej polską wędzoną z dziczyzny, przywiózł do Torunia gospodarz z gminy Śliwice w Borach Tucholskich.

"Kiełbasę, która spowodowała zachorowania w województwie kujawsko- pomorskim wyprodukował jeden z mieszkańców Osieka koło Starogardu Gdańskiego" - informuje dr Ewa Świda, kierownik działu epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku. "Po przeszukaniu domu tego mężczyzny znaleziono jeszcze 80 kilogramów zarażonego mięsa. Okazuje się więc, że mieszkaniec Osieka zdążył sprzedać zaledwie małą część swojej produkcji. Reszta została skonfiskowana i zabezpieczona jako dowód".

Sam producent leży w gdańskim Szpitalu Zakaźnym. Grozi mu kara pozbawienia wolności do lat trzech. "Wywołano tu ognisko włośnicy o wręcz historycznych rozmiarach" - twierdzi dr Ewa Świda. "Nawet najstarsi pracownicy naszego sanepidu z trudem przypominają sobie podobne przypadki".

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ultimatum dla Teheranu. Trump: To ja podejmuję decyzję
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Ambasador USA zlekceważył wezwanie. Francja zamyka dostęp do ministrów
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"
Wałęsa ocenia Trumpa. "To bardzo rosyjska gra"