W dziecięcym wózku wożą Jessy – bo tak dali małpce na imię – na spacery do parku i zabierają ją na plażę. Wożą wszędzie samochodem. Zmieniają jej pieluchy, ubierają w sukieneczki. Jessy pije z butelki, uwielbia lizaki i bawi się pluszowymi zabawkami. A w nocy śpi ze swoimi „rodzicami” w ich małżeńskim łóżku.
Lori i Jim są zachwyceni Jessy. Jessy jest naszą córeczką. Zastępuje nam dzieci, które już dorosły i wyprowadziły się z domu – usprawiedliwiają swoje dziwactwo.
Źródło artykułu: WP Wiadomości