Jak powiedział w niedzielę przedstawiciel Czerwonego Krzyża, wieża kontrolna straciła kontakt ze śmigłowcem Mi-8 w piątek wieczorem po tym, jak tylko wyleciał z Peszawaru (w północnym Pakistanie) i wszedł w afgańską przestrzeń powietrzną. Od tej pory nic o nim nie wiadomo.
Poszukiwania prowadzą stacjonujące w Afganistanie siły USA i NATO. Sprawdzany jest głównie rejon afgańsko-pakistańskiego pogranicza.
Czerwony Krzyż od trzech miesięcy wynajmował śmigłowiec od Turkmenistanu. Maszynę powracającą do swojego kraju obsługiwała turkmeńska załoga.