Jak poinformowała nadkom. Joanna Kącka z biura prasowego łódzkiej policji, zatrzymanym w wieku od 22 do 47 lat przedstawiono zarzut udziału w pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Wszyscy znajdowali się pod wpływem alkoholu. Może grozić im kara do 10 lat więzienia.
Do zdarzenia doszło w trakcie festynu w miejscowości Bielawy. Ze wstępnych ustaleń wynika, że jeden z mężczyzn idących poboczem uderzył w dach przejeżdżającego volkswagena. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Z auta wyszły cztery osoby. Doszło najpierw do sprzeczki, a później do przepychanki i pobicia - relacjonowała Kącka.
W pewnym momencie uderzony 33-latek przewrócił się i stracił przytomność. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził zgon. Bezpośrednia przyczyna śmierci będzie jednak znana dopiero po przeprowadzeniu sekcji zwłok - dodała Kącka.
Niegroźnych obrażeń doznały jeszcze dwie inne osoby, pobite przez tych samych sprawców.