Sąd nie dopatrzył się żadnych okoliczności łagodzących. Uznał, że oskarżony działał z zamiarem zabójstwa, ponieważ sam wszczął awanturę, nosił przy sobie nóż i zadał nim pięć ciosów w okolice serca ofiary.
Do zabójstwa doszło na początku grudnia 2001 roku. Do pubu przy ul. Westerplatte weszło dwóch mężczyzn, jeden z nich wszczął awanturę z barmanką. Był zdenerwowany, ponieważ zamknięta była pobliska agencja towarzyska. Zdenerwowała go też prośba, by zamknął drzwi.
W obronie barmanki stanęli mężczyźni siedzący w pubie. Napastnik wyciągnął zza paska nóż i zadał kilka ciosów najbliższemu mężczyźnie. Dwa z ciosów trafiły w serce i wątrobę. (mp)