Sąd pozwolił mu jednak dalej pracować w zawodzie. Prokurator przestępca wciąż może oskarżać innych. Sąd dyscyplinarny udzielił mu tylko nagany.
W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia tak podbudowywał swoją decyzję: Gdyby prokurator został oskarżony o przyjęcie łapówki, fałszowanie akt, to takie zachowanie zagrażałoby praworządności i zachodziłaby obawa, że będzie niewłaściwie wykonywał swoje obowiązki. Jednak nieumyślne przestępstwo jakiego się dopuścił nie ma związku z wykonywaną pracą i nie zagraża jej właściwemu wykonywaniu.
Kiedy dziennikarz gazety, chciał zapytać sędziego jak uzasadni taki wyrok na piśmie, przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości wyszedł tylnym wyjściem, a rzeczniczka sądu powiedziała, że i tak wszyscy sędziowie mają zakaz rozmawiania z prasą - informuje "Dziennik". (PAP)