Ministerstwo Gospodarki i Pracy, które jest instytucją zarządzającą Programem Wzrostu Konkurencyjności Przedsiębiorstw, nie miało jeszcze żadnych wątpliwości. Kiedy jednak przyszło do interpretacji wytycznych, to podlegająca ministerstwu Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zwróciła uwagę na punkt mówiący o wykluczeniu z możliwości otrzymania dotacji przedsięwzięć polegających na "skupie produktów rolnych lub ich pierwszym przetworzeniu" - podkreśla "Gazeta Prawna".
Według "Gazety Prawnej", obie instytucje same próbowały dojść do porozumienia, a w ubiegłym tygodniu zwróciły się o pomoc do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Ten ostatni jednak sprawą nie chce się zająć, bo nie czuje się kompetentny, żeby decydować, co jest, a co nie jest produktem rolnym. Problem spada więc na głowę ministerialnych urzędników, a tu zdania są podzielone.
Ministerstwo Gospodarki stoi na stanowisku, że nie można wspierać tylko takiego przetwarzania, z którego powstaje kolejny produkt rolny. Dotyczy to na przykład mielenia zboża na mąkę. Natomiast jeżeli ktoś z mąki i jeszcze innych składników produkuje ciastko, to już nie jest pierwsze przetwarzanie - tłumaczy "Gazecie Prawnej" Małgorzata Świderska, wicedyrektor Departamentu Zarządzania Programem Wzrost Konkurencyjności Przedsiębiorstw w Ministerstwie Gospodarki i Pracy. (PAP)