Pilot jednoosobowego szybowca nie odniósł poważnych obrażeń, jest tylko mocno potłuczony.
Szybowiec zawisł dziobem w dół na drzewach kompleksu leśnego w pobliżu lotniska. Służby lotniskowe zakwalifikowały zajście jako tzw. incydent lotniczy. Nie wiadomo na razie, co było powodem odczepienia szybowca od holującego go samolotu, zanim jeszcze osiągnęły odpowiednią do tego wysokość.