Wypadek awionetki
Awionetka spadła na pole
Tragiczny wypadek awionetki
- 50-letni mężczyzna lecący ultralekkim, jednoosobowym samolotem zginął po tym, jak w sobotnie południe maszyna spadła na pole w gminie Burzenin w powiecie sieradzkim. Ofiara to mieszkaniec woj. mazowieckiego - poinformował rzecznik sieradzkiej policji Paweł Chojnowski.
Z relacji świadków wynika, że podczas lotu pilot miał kłopot z maszyną, która wpadła w korkociąg. Pilot próbował się ratować. Prawdopodobnie, kiedy zorientował się, że może dojść do wypadku, wyskoczył ze spadochronem. Niestety był już zbyt blisko ziemi i spadochron nie zdążył się otworzyć. Zginął na miejscu.
Próbował się ratować - spadochron się nie otworzył
Mężczyzna lecący ultralekkim, jednoosobowym samolotem zginął po tym, jak maszyna spadła na pole. Z informacji dziennikarzy TVN24, pilot był oblatywaczem nowych maszyn. Maszyna, którą leciał była właśnie w trakcie testowania.
- Maszyna spadła na pole w miejscowości Wola Będkowska w gminie Burzenin w powiecie sieradzkim. Awionetka została całkowicie zniszczona. Pilot poniósł śmierć na miejscu.
Najprawdopodobniej nie ma innych ofiar wypadku - powiedział rzecznik łódzkich strażaków Arkadiusz Makowski.
Tragiczny wypadek awionetki
Mężczyzna lecący ultralekkim, jednoosobowym samolotem zginął po tym, jak maszyna spadła na pole. Maszyna jest całkowicie rozbita.
Strażacy i policja zabezpieczają teren. Na miejsce przyjechać mają przedstawiciele Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy wyjaśniać będą okoliczności i przyczyny wypadku.