Do wymuszeń doszło w niedzielę około piątej nad ranem na terminalu w Świecku, gdzie kierowcy TIR-ów podczas weekendów czekają na wjazd do Niemiec. Jak ustaliła policja, mężczyzna chodził od samochodu do samochodu i grożąc maczetą żądał pieniędzy. Najpierw sterroryzował ukraińskiego kierowcę, który dał mu 100 euro, potem w podobny sposób potraktował Słowaka.
Próbował także wymusić pieniądze od kilku innych, jednak kierowcy skrzyknęli się i zmusili go do ucieczki. Powiadomili także policję. Podejrzany i jego towarzyszka zostali zatrzymani w taksówce, którą wracali z terminalu do Słubic - powiedział Kulesza.
Podczas zatrzymania mężczyzna stwierdził, że choruje na cukrzycę, źle się czuje i musi jechać do szpitala. Obecnie przebywa jeszcze na obserwacji w szpitalu, gdzie jest pilnowany przez policję, jednak już niebawem opuści lecznicę.
Zostanie wówczas przesłuchany w charakterze podejrzanego. Za zarzucany mu czyn grozi minimum trzy lata więzienia. Towarzysząca mu Białorusinka została zatrzymana w policyjnym areszcie - dodał Kulesza.