Wyłożył się na trawce




Samorządowiec z małej dolnośląskiej miejscowości został zatrzymany przez wrocławską policję pod zarzutem posiadania narkotyków. - To nie moje. Nic przy mnie nic nie znaleźli - odpiera zarzuty Paweł N. i nie zamierza rezygnować ze stanowiska wiceburmistrza.

Obraz

- To bardzo nieprzyjemna sytuacja. Ale nie chcę ferować żadnych wyroków zanim sąd jej nie rozstrzygnie - opowiada Zbigniew Stuczyk, burmistrz Wąsosza. Nie wyklucza, że jeśli zarzuty policji się potwierdzą, będzie musiał zwolnić swojego zastępcę. Ale do czasu wyjaśnienia sprawy, Paweł N. normalnie pracuje. - Często rozmawiamy z dyrektorami szkół, uczulamy ich na narkotyki. Dlatego takie rzeczy nie mogą mieć tu miejsca. Nie ważne, że to tylko kilka porcji. Nie ma żadnej taryfy ulgowej - zapewnia burmistrz.

To coś już leżało Piątek, godz. 23 podwórko przy ul. Szewskiej. Patrolujący centrum miasta policjanci podjeżdżają do grupki stojących tam czterech mężczyzn popijających z puszek piwo. Proszą o dokumenty. - Jeden z nich wyciągając piwo z kieszeni, wyjął również woreczek, który natychmiast odrzucił na bok. Było w nim sześć porcji marihuany - opowiada Dariusz Boratyn, rzecznik prasowy dolnośląskiej policji. Mężczyzna trafia na komisariat. Tam okazuje się, że zatrzymany to Paweł N., 31-letni zastępca burmistrza Wąsosza. - To absurd. Przecież gdybyśmy coś przy sobie mieli, to na widok policjantów od razu byśmy uciekali - opowiada Paweł N. Jego opis wydarzeń z piątkowego wieczoru różni się znacznie od wersji jaką przedstawili wczoraj dziennikarzom policjanci. - Przyjechałem do Wrocławia spotkać się z kolegami, a następnego dnia miałem zajęcia na politechnice.

Mam wyższe wykształcenie, ale studiuję jeszcze inżynierię. Wyszliśmy do miasta porozmawiać i trochę się zabawić - przypomina sobie feralny wieczór samorządowiec z Wąsosza. Ponieważ kupili w sklepie piwo, z którym nie chcieli wchodzić do knajpy, postanowili dopić je w jednym z podwórek w centrum Wrocławia, na świeżym powietrzu. Wtedy właśnie podjechali policjanci. - Zanim nas wylegitymowali, zaprowadzili nas w lepiej oświetlone miejsce, w którym chwilę wcześniej stała grupa młodych ludzi. Coś tam na ziemi faktycznie znaleźli. Ale widocznie już tam leżało. Może woreczek z marihuaną wypadł komuś z kieszeni, z tej grupy, która tam wcześniej stała? - zastanwia się wicepurmistrz Wąsosza.

W Wąsoszu jeszcze nie huczy Pojechaliśmy wczoraj do Wąsosza. Nikt z mieszkańców, z którymi rozmawialiśmy nie słyszał jeszcze o całym zdarzeniu. - Paweł? Fajny chłop. Złego słowa nie damy o nim powiedzieć - przekonują bywalcy miejscowego baru. Ale jeśli to prawda to nie powinien już pracować na tak waźnym stanowisku w naszym mieście - mówi większość pytanych przez nas osób. Żadna jednak nie chce się przedstawić. - Wąsosz to małe mieścina, mieszka tu trzy tysiące osób wszyscy się znają. Chcemy tu dalej normalnie żyć - tłumaczą i uciekają w pośpiechu. Piotra N. zaraz po przesłuchaniu policjanci zwolnili. W dzień po zdarzeniu poszedł na zajęcia, a wczoraj opowiedział całą historię swojemu szefowi Zbigniewowi Stuczykowi. Terazczeka na dalszy rozwój wydarzeń. Jeśli zarzuty się potwierdzą Pawłowi N. grożą nawet trzy lata więzienia. Ale sprawa o narkotyki to nie wszystko. Stanie też przed sądem grodzkim we Wrocławiu za picie alkoholu w miejscu publicznym. - Jakbym wiedział, że tak się to wszystko potoczy nigdzie bym
nie jechał - zastępca burmistrza kiwa zrezygnowany głową.

Krzysztof Kamiński

Wybrane dla Ciebie
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
"Nadal nie wierzę". Poruszające wpisy bliskich Łukasza Litewki
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Poranek Wirtualnej Polski. Prof. Marcin Wiącek gościem programu
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Było tuż przed północą. Kaczyński wrzucił zdjęcie z tajnego spotkania
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Co doprowadziło do tragedii? Nowe ustalenia po ataku niedźwiedzia
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Polnord i ugoda z Warszawą. Prokuratura czeka na dokumenty
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
Ogłosili remont drogi. Kilkanaście godzin później zginął tam poseł
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
To tam ukrywa się prezes Zondacrypto. Media namierzyły Krala
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Jak Polacy oceniają Włodzimierza Czarzastego? Nowy sondaż
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Maksymalne ceny paliw w piątek. Stawki wzrosły
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Działo się w nocy. Trump liczy na udział Putina w G20
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Amerykański żołnierz obstawił upadek Maduro. Wykorzystał tajną wiedzę
Zdecydowany krok Turcji. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci
Zdecydowany krok Turcji. Zakaz mediów społecznościowych dla dzieci