Wybuch nastąpił tuż obok szkoły misji chrześcijańskiej, jednakże prawdopodobnie głównym celem zamachowca był indyjski pojazd wojskowy.
Terrorysta najechał samochodem na jadący ulicą wojskowy dżip i oba pojazdy zostały niemal całkowicie zniszczone. Wybuch miał olbrzymią siłę - podają agencje. Wśród ofiar są zarówno żołnierze, jak i cywile.
Zamachu dokonano w dzielnicy, gdzie mieści się też wiele rezydencji rządowych.
Do ataku do tej pory nikt się nie przyznał - policja natychmiast jednak przypisała zamach separatystom islamskim, od 1989 r. walczącym o oderwanie Kaszmiru od Indii. W konflikcie zginęło już ponad 66 tysięcy ludzi.