Pracownicy kolei skierowali na boczny tor uciekające wagony, które zdążyły już pokonać około 50 km, osiągając momentami prędkość 110 km/godz. Wykoleiło się 11 wagonów, z których wysypało się drewno, płyty pilśniowe i kartony papieru, niszcząc dwa domy i uszkadzając kolejne dwa.
Trójka dzieci i trzy osoby dorosłe zostały zabrane do szpitala z powodu niewielkich obrażeń, a siedem innych opatrzono na miejscu.
"To była ostatnia szansa, byśmy mogli wykoleić wagony, zanim wjechałyby do centrum Los Angeles" - powiedział rzecznik Union Pacific Railroad, John Bromley. Dodał, że nie wiadomo na razie, w jaki sposób doszło do zdarzenia.