Oznacza to, że sfałszowanie rachunkowości nie będzie ścigane automatycznie przez prokuraturę, lecz jedynie na wniosek stron, które czują się poszkodowane. Zmianie uległ także wymiar kary - zamiast dotychczasowych pięciu lat pozbawienia wolności, grozi za nie półtora roku. Skrócono również okres, po którym przestępstwo ulega przedawnieniu.
Przyjęciu ustawy towarzyszyła burzliwa debata w związku trzema postępowaniami, które toczą się przeciwko premierowi Włoch właśnie o sfałszowanie bilansu prowadzonej przez niego firmy. Opozycja zarzuca Berlusconiemu, że zamiast rozwiązywać konflikt interesów wynikający z łączenia urzędu państwowego z prowadzeniem imperium medialnego, rozwiązuje własne konflikty z prawem. (ajg)