Wielka demonstracja w Iranie
Tysiące ludzi wyszło na ulice w rocznicę "kryzysu zakładników"
Nienawidzą ich i życzą im śmierci - zobacz zdjęcia
"Śmierć Ameryce" - z tym hasłem na ustach tysiące demonstrantów wyszło na ulice Teheranu w 31. rocznicę zajęcia ambasady amerykańskiej w Iranie. Wydarzenie, zwane również "kryzysem zakładników" , zmieniło zmieniło oblicze całego Bliskiego Wschodu.
Na zdjęciu: karykatura Statuy Wolności na ścianie dawnej ambasady USA.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
4 listopada 1979 r. kilkudziesięciu studentów islamskich zajęło ambasadę amerykańską w Teheranie, biorąc za zakładników 66 pracowników placówki.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
Po dwóch tygodniach część zakładników została zwolniona (kobiety i Afroamerykanie). Pozostałe 52 osoby były przetrzymywane przez 444 dni. Był to jeden z przełomowych momentów islamskiej rewolucji w Iranie.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
Atak na ambasadę amerykańską doprowadził do zerwania stosunków dyplomatycznych między Waszyngtonem i Teheranem oraz nałożenia embarga importowego na towary z Iranu.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
W kwietniu 1980 roku Amerykanie próbowali odbić zakładników. Ich tajna misja nie powiodła się - ośmiu amerykańskich żołnierzy zginęło w katastrofie śmigłowca z samolotem transportowym. Dopiero w styczniu 1981 roku, w dniu zaprzysiężenia Ronalda Reagana na prezydenta, zakładnicy zostali uwolnieni.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
"Kryzys zakładników" całkowicie zmienił stosunki amerykańsko-irańskie. Obalony w styczniu 1979 r. szach Mohammad Reza Pahlavi był przez cały okres swego 26-letniego panowania wspierany przez Stany Zjednoczone. Wydarzenia z 4 listopada sprawiły, że Iran z "amerykańskiego żandarma" stał się wrogiem USA w regionie.
Na zdjęciu: uczniowie-rekruci z paramilitarnej organizacji Basidż, utworzonej w 1979 r. przez ajatollaha Chomeiniego.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
"Atak na ambasadę amerykańską i uwięzienie jej personelu nie były zapewne wyłącznie efektami spontanicznej akcji tłumu fanatycznych studentów, lecz zaplanowaną i dobrze przygotowaną operacją nowych irańskich rewolucyjnych służb specjalnych" - pisał na łamach Wirtualnej Polski ekspert ds. terroryzmu Tomasz Otłowski.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
Demonstracje przeciwko "Wielkiemu Szatanowi" organizowane są pod dawnym budynkiem ambasady w każdą rocznicę wydarzeń z 4 listopada 1979 r.
Nienawidzą ich i życzą im śmierci
W ubiegłym roku zbiegły się w czasie z protestami przeciwko reelekcji Mahmuda Ahmadineżada. Irańska policja otworzyła wtedy ogień do zwolenników lidera opozycji Mir-Hosejna Musawiego,