Po południu w niedzielę energetycy z Zakładu Energetycznego Białystok S.A. (obejmującego zasięgiem swego działania województwo podlaskie oraz część Warmii i Mazur) informowali, że liczba uszkodzonych stacji transformatorowych stale się zmniejsza i nie wykluczali, że do wieczora prawie wszystkie awarie zostaną usunięte.
Uszkodzeń jednak zaczęło znowu przybywać, bo wiatr wiał nadal. Jak powiedział dyżurny ZE Białystok S.A., wieczorem odłączonych było znowu ponad dwieście stacji transformatorowych (rano było ich czterysta), co oznacza, że prądu nie miało ok. 600- 800 odbiorców.
Najwięcej odłączeń było w okolicach Bielska Podlaskiego, Łomży, Łap i Giżycka. Niektóre awarie da się usunąć dopiero rano.
W ciągu dnia pracy przybyło też strażakom. W województwie podlaskim odnotowali dziewiętnaście wyjazdów do powalonych przez wiatr drzew lub konarów. Nikt nie doznał obrażeń, straty materialne były niewielkie.