– Od 23 lat pracuję w straży, ale po raz pierwszy mam do czynienia z wężem – powiedział asp. Zbigniew Duszeńko po powrocie a akcji. – Trudno było go złapać. Okazało się, że jest to zaskroniec – gatunek węża chroniony w Polsce, niejadowity, w obronie wydziela cuchnący płyn. Według Artura Hariasza, lekarza z Centrum Powiadamiania Ratunkowego w Polkowicach, znaleziony okaz należy do wyrośniętych (największe zaskrońce mają od 1 do 1,30 m). Po krótkim pobycie w jednostce, wąż wrócił do swojego naturalnego środowiska.
(UR)