Trwający od 2 grudnia strajk generalny wenezuelskiej opozycji ostatnio się załamał. Wiele firm z prywatnego sektora wznowiło działalność w obawie przed bankructwem.
Jednak tysiące pracowników państwowego koncernu naftowego PDVSA zapowiedziało kontynuację protestu do czasu rozpisania w Wenezueli przedterminowych wyborów prezydenckich.
Prezydent Chavez, wybrany na najwyższy urząd w republice w 1998 roku, ma obecnie do czynienia z zdeterminowanym sojuszem partii politycznych, związków zawodowych i prywatnego biznesu, którzy oskarżają go rządy dyktatorskie i podważanie podstaw gospodarki kraju.(aka)