Andras Takacs, przedstawiciel Węgierskiego Komitetu Narodowego 2006, jednego z organizatorów trwających od ubiegłego tygodnia protestów antyrządowych, zapowiedział, że demonstranci pozostaną na placu, dopóki premier Ferenc Gyurcsany nie ustąpi.
Wśród demonstrantów są głównie ludzie starsi.
Protesty wybuchły na Węgrzech, głównie w Budapeszcie, po ujawnieniu treści majowego wystąpienia premiera, w którym przyznał on, że okłamywał Węgrów co do rzeczywistej sytuacji gospodarczej kraju, oraz wezwał do zaprzestania tych praktyk i rozpoczęcia reform.