Ograniczenia mają obowiązywać przez pierwsze dwa lata. Bułgarzy i Rumunii będą zatrudniani jedynie w tych gałęziach gospodarki, gdzie brakuje rąk do pracy. Największe możliwości przewidziano w centralnych i zachodnich Węgrzech.
Co sześć miesięcy Urząd do Spraw Emigracji będzie oceniał skutki zatrudnienia obywateli nowych krajów członkowskich. Decyzja komisji parlamentarnej nie stanowi zaskoczenia.
Premier Ferenc Gyurcsanyi zapowiadał ograniczenia w dostępie do węgierskiego rynku pracy już 16 listopada na wspólnym posiedzeniu węgierskiego i rumuńskiego rządu w Budapeszcie. Węgrzy argumentują, że po rozszerzeniu Unii na węgierski rynek pracy może przyjechać kilkadziesiąt tysięcy emigrantów zarobkowych, co zagrozi zatrudnieniu ich obywateli.