Zdaniem kobiet opieszałe działanie adwokata przyczyniło się do oddalenia ich pozwów przez sąd. Taką decyzję Sąd Okręgowy w Szczecinie podjął w tym tygodniu. Powodem było przedawnienie roszczeń - informuje dziennik.
Panie, które złożyły skargę, zostaną przesłuchane w charakterze świadków przez rzecznika dyscyplinarnego, po czym rzecznik podejmie decyzję o przedstawieniu zarzutów. Ma na to czas do końca stycznia - powiedział gazecie dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej mec. Marek Mikołajczyk.
Oczekiwane jest też uzupełnione wyjaśnienie mecenasa Szulczewskiego. Potem ewentualnie sprawą może się zająć sąd dyscyplinarny - pisze "Głos Szczeciński". (PAP)