Jednak mimo tych poważnych słabości dotychczasowa działalność przyniosła jej już niepodważalne zasługi. Prace komisji ujawniły wiele prawdy o polskim życiu publicznym. Dzięki telewizyjnym transmisjom wszyscy poznaliśmy patologiczne mechanizmy powstawania prawa, dowiedzieliśmy się o mocy i skuteczności towarzysko- polityczno-biznesowych powiązań polskich elit - ocenia komentator dziennika.
Według niego, dzięki dociekliwości jednego posła nagle okazało się, że bardzo ważna osoba w państwie w kluczowej sprawie złożyła dwa wykluczające się oświadczenia. Piątkowe przesłuchanie dziennikarki PAP potwierdziło ten trop. Chmury zbierające się nad Aleksandrą Jakubowską mają dużą wagę. Być może jesteśmy blisko odkrycia jednej z wielkich tajemnic związanych z aferą Rywina.
Niech więc komisja śledcza pracuje dalej, nawet jeśli jej posiedzenia nie są już tak pasjonujące jak na początku, a pytania Anity Błochowiak coraz częściej obrażają inteligencję widzów i słuchaczy. Warto być cierpliwym i dalej ponosić tę ofiarę za cenę zbliżenia się do prawdy - konkluduje Igor Janke.