Van Gogh nie jest samobójcą. Postrzelił go nastolatek

Holenderski impresjonista Vincent Van Gogh (1853-1890) nie zmarł śmiercią samobójczą strzelając do siebie na polu pszenicy. Postrzelił go z colta nastolatek, mający obsesję na punkcie Dzikiego Zachodu - wynika z jego nowej biografii.

Obraz
Źródło zdjęć: © AFP

Autorzy książki (Van Gogh: The Life) Steven Naifeh oraz Gregory White Smith, którzy pracowali nad nią dziesięć lat sądzą, że przyjęta w świecie wersja jego zgonu nie jest prawdziwa, choć przyczyniła się do wylansowania wyrosłego wokół niego mitu niezrozumiałego geniusza i wylansowania go jako celebryty.

Naifeh i Smith dotarli do mało znanej relacji pisarza Wilfreda Arnolda, który opisał rozmowę z historykiem sztuki Johnem Rewaldem.

Rewald - według Arnolda - powiedział mu, że w 1930 r. w czasie pobytu w Auvers-sur-Oise, gdzie przed śmiercią przebywał Van Gogh zetknął się z pogłoskami sugerującymi, że malarz został przypadkowo postrzelony przez dwóch chłopców, lecz wziął na siebie winę, by ich chronić.

Jeden z nich, 16-letni Rene Secretan na wakacjach w willi sąsiadującej z domem, w którym w Auvers mieszkał artysta, na krótko przed śmiercią w 1957 r. przyznał w rozmowie z osobą przeprowadzającą z nim wywiad, że fundował malarzowi drinki i mu się naprzykrzał.

Secretan chodził w kowbojskim stroju kupionym w Paryżu i miał wadliwego colta .380, z którego strzelał do wiewiórek i ptaków. Van Gogha uważał przede wszystkim za włóczęgę, nie zaś za udręczonego, pełnego życia artystę geniusza, jak odmalował go w głośnym filmie "Pasja Życia" Kirk Douglas.

Relacja o śmierci Van Gogha podana przez Secretana w wywiadzie, w ocenie obu autorów jest ogólnikowa. Secretan mówił, że dowiedział się o niej z paryskiej gazety, ale żadna z gazet jej nie zamieściła.

Naifeh i Smith sądzą, że 27 lipca 1890 r., gdy Van Gogh zmarł, Secretan przebywał w jego towarzystwie wraz ze swym starszym bratem Gastonem, którego artysta szanował i lubił.

Van Gogh zmarł w 30 godzin po postrzeleniu. Pytany przed śmiercią, czy chciał sobie odebrać życie odparł: "Tak, Wierzę w to". Wcześniej nie zauważono u niego skłonności samobójczych, a w jednym z listów ten rodzaj śmierci nazywa "aktem tchórzostwa". Miewał jednak stany lękowe i nawroty choroby psychicznej.

Wersję o jego samobójczej śmierci podważa też i to, że strzał ugodził go w pierś (zwykle samobójcy strzelają sobie w głowę) i nie strzelił po raz drugi, pistoletu z którego padł strzał nigdy nie znaleziono, a w dniu śmierci artysta wybrał się w plener z farbami i sztalugami, co sugerowałoby, że nie miał w planach targnięcia się na życie.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Działo się w poniedziałek. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Działo się w poniedziałek. Oto najważniejsze wydarzenia [SKRÓT DNIA]
Katastrofa Cessny w Sudanie Południowym. Zginęło 14 osób
Katastrofa Cessny w Sudanie Południowym. Zginęło 14 osób
Immunitet Kamińskiego. Wniosek wpłynął już do PE
Immunitet Kamińskiego. Wniosek wpłynął już do PE
Olbrzymi jacht przepłynął przez cieśninę Ormuz. Należy do rosyjskiego miliardera.
Olbrzymi jacht przepłynął przez cieśninę Ormuz. Należy do rosyjskiego miliardera.
Śmiertelny wypadek na Świnicy. Turysta spadł na stronę słowacką
Śmiertelny wypadek na Świnicy. Turysta spadł na stronę słowacką
Nie mógł dalej jechać, porzucił auto na torowisku. 27-latek zatrzymany
Nie mógł dalej jechać, porzucił auto na torowisku. 27-latek zatrzymany
Zaskakujący wyrok sądu. Niemiecki policjant ma odwiedzić Auschwitz
Zaskakujący wyrok sądu. Niemiecki policjant ma odwiedzić Auschwitz
Nie tylko zniszczenia. Ukrainę czeka znacznie większy kryzys
Nie tylko zniszczenia. Ukrainę czeka znacznie większy kryzys
Hezbollah zapowiada powrót do taktyki zamachów samobójczych
Hezbollah zapowiada powrót do taktyki zamachów samobójczych
Co z dyspensą na piątek 1 maja? Biskupi zdecydowali
Co z dyspensą na piątek 1 maja? Biskupi zdecydowali
"Czerwone linie". Iran przedstawił USA nową propozycję
"Czerwone linie". Iran przedstawił USA nową propozycję
Porażka w Afryce. Rosyjscy najemnicy opuścili strategiczne miasto
Porażka w Afryce. Rosyjscy najemnicy opuścili strategiczne miasto