Sąsiedzi zawiadomili służby miejskie, gdyż nie byli w stanie wytrzymać już fetoru bijącego z mieszkania ani też rozchodzącego się stąd po całym bloku robactwa.
"Bogactwo", zgromadzone przez zapobiegliwą Chinkę, która zresztą z płaczem sprzeciwiała się sprzątaniu swego mieszkania, wypełniło trzy duże śmieciarki i ponad sto kartonów. Pakowanie śmieci trwało cały dzień.
Służby miejskie przedstawiły kobiecie rachunek za wywóz śmieci, opiewający na astronomiczną sumę 4,5 tysiąca juanów (ok.2,3 tys. złotych).