Komentator gazety Krzysztof Warecki uważa, że chociaż inicjatorzy usunięcia pomnika i komentatorzy ani słowem o tym nie wspominają, to jednak nie wydaje się, aby jedyną przyczyną zniszczenia pomnika było wygaśnięcie umowy dzierżawy terenu czy niechęć soc-demo-liberałów do kultywowania ofiar wschodnioniemieckiego reżimu.
Można być raczej pewnym, że głównym powodem likwidacji monumentu była jego zewnętrzna forma, czyli krzyże - znienawidzony przez lewicę symbol wiary chrześcijańskiej. Gdyby zamiast krzyży elementami pomnika było 1065 polnych głazów czy siermiężnych betonowych bloków z dodatkiem elementów uwłaczających chrześcijaństwu, pomnik znalazłby gorliwych obrońców we władzach Berlina i dałoby się go bez trudu uratować - konkluduje Warecki. (PAP)