USA: władze chcą odebrać obywatelstwo 17 osobom

Resort sprawiedliwości USA złożył wnioski o denaturalizację 17 naturalizowanych Amerykanów pochodzących m.in. z Kuby, Meksyku, Haiti i byłej Jugosławii, oskarżonych lub skazanych za przestępstwa, w tym wobec nieletnich. To element szerszej polityki administracji Donalda Trumpa.

Resort Resort sprawiedliwości USA złożył wnioski o denaturalizację 17 naturalizowanych Amerykanów
Źródło zdjęć: © Getty Images | 2025 Anadolu
Barbara Kwiatkowska

Najważniejsze informacje:

  • Wnioski o denaturalizację trafiły do sądów w całych Stanach Zjednoczonych; dotyczą osób, które miały zataić przestępstwa w procesie uzyskiwania obywatelstwa.
  • W grupie 17 naturalizowanych obywateli są osoby m.in. z Kuby, Meksyku, Haiti, byłej Jugosławii, a także z Chin, Konga i Somalii.
  • Cztery osoby, w tym były ksiądz z Kolumbii, zostały skazane za seksualne wykorzystywanie nieletnich.
  • Według CBS to największe jak dotąd jednorazowe przedsięwzięcie tego typu, choć same postępowania mogą trwać latami.

Resort sprawiedliwości USA poinformował w poniedziałek, że skierował do sądów w całym kraju wnioski o pozbawienie obywatelstwa 17 naturalizowanych Amerykanów. W każdym z tych przypadków władze wskazują, że osoby te miały uzyskać amerykański paszport w drodze oszustwa, m.in. przez zatajenie faktu popełnienia przestępstwa.

Z komunikatu resortu wynika, że informacje o przestępstwach wyszły na jaw dopiero po przyznaniu obywatelstwa. Postępowania dotyczą osób pochodzących z Kuby, Meksyku, Haiti i innych państw Ameryki Łacińskiej, a także z byłej Jugosławii oraz z Chin, Konga i Somalii.

Wśród 17 wskazanych osób są cztery skazane za seksualne wykorzystywanie nieletnich. W tej grupie znalazł się m.in. były ksiądz z Kolumbii. Pozostałe osoby zostały skazane lub aresztowane w związku z innymi przestępstwami, w tym z defraudacją pieniędzy i oszustwami, a także z wykroczeniami imigracyjnymi w toku starań o obywatelstwo.

Kogo obejmują wnioski o denaturalizację w USA?

Wnioski dotyczą wyłącznie naturalizowanych obywateli, czyli osób, które otrzymały amerykańskie obywatelstwo w procedurze administracyjnej. W ocenie władz wspólnym elementem tych spraw ma być zatajenie obciążających informacji w trakcie procedury przed służbami imigracyjnymi, co wyszło na jaw już po uzyskaniu dokumentów USA.

Amerykańskie prawo pozwala odebrać obywatelstwo naturalizowanym osobom, jeśli udowodniono, że zdobyły je w wyniku oszustwa, np. przez ukrycie informacji istotnych dla procedury. W praktyce oznacza to możliwość odebrania paszportu USA, jeśli sąd podzieli argumenty rządu.

Dlaczego ta decyzja jest wyjątkowa według CBS?

Jak podkreśla CBS, poniedziałkowe ogłoszenie dotyczy największego dotąd przedsięwzięcia, które ma doprowadzić do pozbawienia obywatelstwa USA wielu osób jednocześnie. Stacja przypomina, że w latach 1990-2017 władze składały rocznie średnio 11 wniosków o denaturalizację.

Jednocześnie postępowania o odebranie obywatelstwa nie kończą się szybko. Proces jest długi i może toczyć się latami, bo ostatecznie rozstrzygnięcie należy do sądów.

Sprawa ma też szerszy kontekst polityczny. Działania resortu sprawiedliwości wpisują się w politykę administracji prezydenta Donalda Trumpa, łączoną z ostrymi restrykcjami dotyczącymi legalnej imigracji do USA oraz z kampanią masowych deportacji nielegalnych imigrantów.

Jakie priorytety wyznaczyła administracja Trumpa w 2025 r.?

Już w 2025 r. resort sprawiedliwości polecił "nadanie priorytetu i maksymalne zaangażowanie" w postępowania denaturalizacyjne wobec wielu kategorii migrantów. Wśród nich wymieniano m.in. osoby, które rzekomo "stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego", osoby podejrzewane o naruszenia praw człowieka lub o wspieranie organizacji przestępczych.

Minister bezpieczeństwa krajowego Markwayne Mullin zapowiedział kontynuację tej linii działań. - Administracja Trumpa będzie nadal wykorzystywać wszelkie legalne sposoby denaturalizacji i deportacji cudzoziemców - oświadczył Mullin.

Minister Mullin odniósł się do znaczenia amerykańskiego obywatelstwa oraz do konsekwencji łamania prawa i wprowadzania w błąd w procedurach imigracyjnych. - Obywatelstwo amerykańskie to przywilej i trzeba na nie uczciwie zapracować. Jeśli przyjedziesz tutaj, złamiesz nasze prawo i skłamiesz w postępowaniu imigracyjnym, utracisz ten przywilej - powiedział.

Wybrane dla Ciebie