Upadek na trasie


Siedmioletnia poznanianka i instruktor spadli ze ścianki wspinaczkowej na kłodzkiej twierdzy. Ranni przebywają w szpitalu. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Policja wyjaśnia czy był to nieszczęśliwy wypadek czy niedbalstwo.

Obraz

Wczoraj przed południem Julia, która razem z rodzicami, mieszkańcami Poznania, zwiedzała twierdzę, skorzystała z atrakcji, jaką jest wspinanie się po jednej ze ścian wewnętrznych cytadeli. Dziewczynka weszła na wysokość około 15 metrów, ale miała problem z zejściem. Wówczas pospieszył jej na pomoc instruktor, asekurujący ją dotąd z ziemi. Nikt nie zauważył jak to się stało, że oboje spadli z kilkunastu metrów na utwardzone płytami podnóże ścianki.

– Dziewczynka przywieziona została do nas ze złamaną kością miednicy i urazem stawu skokowego – mówi dr Igor Bielecki, ordynator oddziału urazowo-ortopedy- cznego w Kłodzku. – Po opatrzeniu przewieziona została do Wrocławia. Instruktor, Konrad S., pozostał u nas. Ma zwichnięty staw łokciowy.

Stan obojga lekarze określają jako dobry.

Konrad S. nie chciał rozmawiać z dziennikarzami. – To, co się wydarzyło, jest dla niego też szokujące – mówi Walerian Strykowski, dzierżawca tej części twierdzy, w której zdarzył się wypadek. – Nie potrafi powiedzieć, co się stało. To było kompletne zaskoczenie. Przyczyny wypadku bada teraz kłodzka policja. Na miejscu zabezpieczono linę i haki. Podczas wstępnych oględzin nie widać było, by akcesoria wspinaczkowe były uszkodzone – zerwane lub przetarte.

– Więcej będzie wiadomo po analizie zabezpieczonego materiału i przesłuchaniu wszystkich świadków– mówi Wioletta Martuszewska, oficer prasowy kłodzkiej policji. Konrad S. od początku tego sezonu turystycznego prowadzi na kłodzkiej twierdzy ściankę wspinaczkową.

– Jest instruktorem, dlatego nie widziałem przeszkód, by udostępnić mu jedną ze ścian wewnątrz twierdzy na prowadzenie takiej działalności – mówi Walerian Strykowski. – To dodatkowa atrakcja dla turystów zwiedzających cytadelę.

Za 5 złotych można pod okiem instruktora wspiąć się na wysokość około 15 metrów i wydawałoby się bezpiecznie zejść, gdyż jak dotąd nie było znanych podobnych zdarzeń. Twierdza kłodzka w jednej trzeciej jest własnością gminy miejskiej Kłodzko. Druga jej część należąca kiedyś do wytworni win, przejęta został przez syndyka. Od niego to właśnie Walerian Strykowski wydzierżawił teren, na którym zdarzył się wypadek.

Z Kłodzka Joanna Kasprzak

Wybrane dla Ciebie
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Trump blokuje układ. Baza kluczowa do ataku na Iran?
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Europa nie zmęczy się wojną. Mocna deklaracja ministrów MSZ
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Orban i Fico "agentami Putina"? Ostry komentarz z Monachium
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Wielka Brytania. Podejrzany ws. Epsteina zwolniony za kaucją
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Eksplozja w Mikołajowie. Zełenski: To mógł być zamach
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Atak USA na Morzu Karaibskim. Zginęły trzy osoby
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Zełenski o presji Trumpa na Putina. "Nie jest wystarczająca"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Kulisy rozmów Ukrainy z Rosją. "Unikają historycznego popisywania się"
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Islandia przyspiesza drogę do UE. W tle groźby Trumpa
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Awarie kanalizacji na lotniskowcu. Marynarze mają dość
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Ropa nie płynie na Słowację. Kijów znów przesuwa termin
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu
Napięcie w Meksyku. Turyści z Polski o sytuacji na miejscu