WAŻNE
TERAZ

Trump ogłosił nazwisko. Oto nowy prezes Rezerwy Federalnej

Unia gani Macieja Giertycha

Szef Parlamentu Europejskiego Hans-Gert Poettering ogłosił na posiedzeniu plenarnym PE, że udzielił nagany eurodeputowanemu Maciejowi Giertychowi w związku z jego publikacją, uznaną w Brukseli za antysemicką, i stanowczo odciął się od zawartych w niej tez. Giertych zapowiedział odwołanie.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP/EPA

Zdaniem Poetteringa, 30-stronicowa książeczka "jest w sposób obiektywny poważnym złamaniem praw podstawowych, w tym zwłaszcza naruszeniem godności osoby ludzkiej, do której PE jest tak bardzo przywiązany".

"Parlament Europejski potępia wszelkie formy ksenofobii i nie może być w żaden sposób łączony z poglądami wyrażonymi w książce" - napisał Poettering w liście do Giertycha.

"Podczas mojego przewodnictwa w PE mam zamiar stać na straży zarówno swobody wypowiedzi, jak i standardów postępowania eurodeputowanych, a także honoru Izby. Tolerancja i wzajemny szacunek są ważnymi europejskimi wartościami, do których PE jest głęboko przywiązany, i które są w samym sercu moich politycznych priorytetów" - uzasadnił swoją decyzję szef PE.

Nagana jest najłagodniejszą z sankcji, jakie groziły Giertychowi za publikację pt. "Wojna cywilizacji w Europie", którą poseł wydał w lutym po angielsku z logo Parlamentu Europejskiego na okładce. Surowsze sankcje przewidziane w regulaminie to pozbawienie diet na okres od 2 do 10 dni lub czasowe zawieszenie w prawach eurodeputowanego (ale bez równoczesnego pozbawienia prawa głosu) na okres od 2 do 10 dni.

Regulamin przewiduje, że przed zastosowaniem którejś z sankcji, przewodniczący PE musi odbyć "informacyjne spotkanie" z eurodeputowanym - do takiej rozmowy doszło we wtorek w Strasburgu. Poettering poinformował wówczas Giertycha, że publikację uważa za dowód braku poszanowania dla wartości, na których zbudowana jest Unia Europejska, co jest złamaniem zasad zapisanych w art. 9 regulaminu PE.

Giertych zapowiedział odwołanie od decyzji Poetteringa. Oczywiście, że się nie zgadzam na zastosowaną sankcję - powiedział. Dodał, że odrzuca podawane przez Poetteringa uzasadnienie.

Gdzie w mojej książce są te rzeczy, o których mówi Poettering? Która z moich wypowiedzi odpowiada zarzutom? - pytał Maciej Giertych. Nie ma tam niczego, co godzi w prawa człowieka czy wartości europejskie. Jest za to obrona Europy przed cywilizacjami, które mają inny zestaw wartości. Książka broni się sama - dodał.

Książeczka spotkała się z ogólnym potępieniem, m.in. ze strony organizacji żydowskich i izraelskiego MSZ, oraz sześciu najważniejszych grup politycznych w Parlamencie Europejskim i biura PE, czyli przewodniczącego i jego 14 zastępców. Odcięło się od niej polskie MSZ a także prezydent Lech Kaczyński, który podkreślił, że tezy europosła Giertycha są sprzeczne z naukami Jana Pawła II.

Za najbardziej szokujące uznano w broszurze fragmenty dotyczące Żydów. Giertych sugeruje, jakoby Żydzi sami byli odpowiedzialni za swą izolację, gdyż "preferują życie w odrębności, w apartheidzie od otaczających społeczności", co "skutkuje rozwojem różnic biologicznych".

Giertych domaga się zwrotu kosztów publikacji z funduszy PE. Złożyłem wniosek i czekam na decyzję - powiedział. Każdy eurodeputowany może przeznaczyć do 40 tys. euro rocznie na działalność wydawniczą, ale pod warunkiem, że jest ona związana z jego aktywnością parlamentarną. Zwrotu kosztów dokonuje się na koniec roku.

Służby prasowe PE już wcześniej zapowiadały, że trudno oczekiwać, by Maciej Giertych dostał zwrot kosztów za tę właśnie publikację, jeśli o to wystąpi.

Konsekwencją sprawy Giertycha będzie zmiana regulaminu PE, która ureguluje kwestię używania przez posłów niezrzeszonych w żadnej frakcji logo PE w swoich publikacjach. Odpowiednie propozycje ma przedstawić sekretarz generalny PE. (sm)

Michał Kot

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Joński oburzony słowami posła PiS. "Czyje on interesy reprezentuje?"
Joński oburzony słowami posła PiS. "Czyje on interesy reprezentuje?"
Groził wicepremierowi. W aucie miał broń i koktajle Mołotowa
Groził wicepremierowi. W aucie miał broń i koktajle Mołotowa
"Zbrodnia na drodze". Śmiertelnie potrącił piesze i uciekł. Usłyszał wyrok
"Zbrodnia na drodze". Śmiertelnie potrącił piesze i uciekł. Usłyszał wyrok
Nawrocki jak "miś z Krupówek". Kulisy spotkania posłów PiS z prezydentem
Nawrocki jak "miś z Krupówek". Kulisy spotkania posłów PiS z prezydentem
Niebezpieczna gra Moskwy i Waszyngtonu. Czeka nas nowy wyścig zbrojeń?
Niebezpieczna gra Moskwy i Waszyngtonu. Czeka nas nowy wyścig zbrojeń?
"Cichy zabójca" zbiera śmiertelne żniwo. Kolejna ofiara
"Cichy zabójca" zbiera śmiertelne żniwo. Kolejna ofiara
15-latek zatrzymany. Policja ostrzega rodziców
15-latek zatrzymany. Policja ostrzega rodziców
Kurdowie ogłosili zawarcie pokoju. Oto co za tym pójdzie
Kurdowie ogłosili zawarcie pokoju. Oto co za tym pójdzie
Policja odpowiada Republice. Padają mocne słowa
Policja odpowiada Republice. Padają mocne słowa
Wyprowadził 14 mln złotych. Asesor zatrzymany na Dominikanie
Wyprowadził 14 mln złotych. Asesor zatrzymany na Dominikanie
To będą kandydaci do TK? W koalicji krąży lista nazwisk
To będą kandydaci do TK? W koalicji krąży lista nazwisk
Nowy komunikat ws. chińskiej rakiety nad Polską. "Specjalna umowa"
Nowy komunikat ws. chińskiej rakiety nad Polską. "Specjalna umowa"