Ukraina bezbronna? Media: Skończyły się pociski
Ukraina zmaga się z krytycznym niedoborem rakiet do systemów obrony powietrznej, co drastycznie obniża skuteczność jej obrony przed rosyjskimi atakami - informuje "Le Monde".
Co musisz wiedzieć?
- Krytyczny niedobór rakiet: Ukraina nie posiada już pocisków do dwóch baterii systemu SAMP/T, co znacząco osłabia jej zdolności obronne.
- Zmiana taktyki Rosji: Rosyjskie drony są teraz wysyłane z większego pułapu, co utrudnia ich zwalczanie tradycyjnymi metodami.
- Potrzeba wsparcia: Ukraina pilnie potrzebuje uzupełnienia zapasów rakiet do systemów SAMP/T, Patriot i Iris-T.
Wojna w Ukrainie. Jakie są konsekwencje braku rakiet?
Francuskie "Le Monde" informuje, że Ukraina zmaga się z poważnym niedoborem pocisków do systemów obrony powietrznej SAMP/T. Brak rakiet do tych zaawansowanych systemów, produkowanych przez Francję i Włochy, znacząco osłabia zdolności obronne kraju. Na początku 2024 r. Ukraina była w stanie zestrzelić około 90 proc. irańskich dronów kamikadze, jednak obecnie wskaźnik ten spadł do zaledwie 30 proc.
Jak Rosja zmienia taktykę?
Rosjanie zmodyfikowali swoją taktykę, wysyłając drony z większego pułapu, co utrudnia ich zwalczanie tradycyjnymi działkami przeciwlotniczymi. Dodatkowo Rosja rozpoczęła produkcję zmodernizowanych dronów irańskich, które przenoszą większy ładunek wybuchowy. To wszystko sprawia, że ukraińska obrona powietrzna staje przed nowymi wyzwaniami.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Nawrocki i kibolska ustawka. Poseł PiS: Jest jeszcze gorzej, ma tatuaże
Ukraińscy dowódcy obrony przeciwlotniczej podkreślają, że sytuacja jest szczególnie trudna na południu kraju. Oprócz pilnej potrzeby uzupełnienia zapasów pocisków do SAMP/T Ukraina potrzebuje również więcej rakiet do systemów Patriot i Iris-T, aby skutecznie bronić się przed atakami.
W sobotę, niedzielę i poniedziałek Rosjanie prowadzili zmasowane ataki na Ukrainę, używając do nich rakiet i około 300 dronów dziennie. Prezydent Wołodymyr Zełenski poinformował w poniedziałek, że wojska przeciwnika wysłały w tym czasie do jego kraju ponad 900 dronów. Jak ocenił, dowodzi to, że Kreml nie dąży do pokoju, lecz zamierza nadal prowadzić wojnę.
Źródło: "Le Monde"/PAP