Jak doniosła gazeta "Houston Chronicle", złodziej włamał się do 16 hangarów na lotnisku Brazoria County, zanim zdecydował się skorzystać z prywatnego samolotu Cessna 172.
W odległości zaledwie 3 km od lotniska samolot wpadł na linię elektryczną i spadł na ziemię. We wraku maszyny nie znaleziono nawet śladu po pilocie. Zdaniem rzecznika, to absolutny cud, że przeżył on katastrofę.(iza)
Źródło artykułu: 