Całe zdarzenie obserwował złodziej samochodów. Widząc, że turystka nie zamknęła auta, wskoczył do środka i szybko odjechał w kierunku Dziwnówka. Jakież było jego zdziwienie, kiedy z tylnego siedzenia odezwała się do niego starsza pani, gorąco protestując przeciwko jeździe z obcym kierowcą.
Złodziej był jednak nieugięty. Zatrzymał samochód przy wyjeździe z miasta, pozwolił staruszce wziąć podręczny bagaż i kazał wysiąść z samochodu, po czym odjechał z piskiem opon.
Starsza pani podała jednak policji dokładny rysopis sprawcy uprowadzenia. Funkcjonariusze szukają złodzieja. (PAP)