Przypomina ona, że w innej sprawie Sejm jednogłośnie zobowiązał rząd do wystąpienia do Niemiec o reparacje wojenne. Premier oznajmił, że nie wystąpi, bo sprawę uważa za zamkniętą. Mało tego - zamierza przeciwstawiać się indywidualnym pozwom obywateli polskich, gdyby wystąpili na własną rękę do Niemiec o odszkodowania.
Oto obraz III Rzeczypospolitej po 15 latach "demokratycznych" przemian. Zamiast konstytucyjnego ustroju parlamentarnego - karykatura! Zachodzi pytanie - skoro nie Sejmu, to kogo w takim razie słucha rząd Belki? I kogo właściwie reprezentuje? - stawia pytania publicystka "ND".
Otóż jest on emanacją lewacko-liberalnego układu, który zawiązał się przy Okrągłym Stole i w tajnych rozmowach w Magdalence, a następnie rządził Polską przez 15 lat, doprowadzając ją do ruiny - stwierdza M. Goss.
Według niej, najlepszym sprawdzianem intencji poszczególnych sił politycznych w Sejmie będzie zbliżające się głosowanie nad wotum zaufania dla rządu Belki. Zobaczymy wtedy wyraźnie - kto za kim stoi. (PAP)