Kara polegała na cofnięciu akredytacji na konferencję prasową obu prezydentów, która odbyła się kilka godzin później.
W sobotę agencja France Presse wyraziła oficjalny protest w związku z takim zachowaniem ukraińskich władz. Według AFP, korespondentkę ukarano za to, że zadała prezydentowi Putinowi niewygodne pytanie.
Chodziło o jego stosunek do ewentualnej decyzji prezydenta Leonida Kuczmy o kandydowaniu po raz trzeci w tegorocznych wyborach szefa państwa. Odpowiedź Putina brzmiała: "To wewnętrzna sprawa Ukrainy".