20-latek jest podejrzany o kradzież telefonu komórkowego. Nie zjawiał się na wezwania, więc poszukiwano go listem gończym. Zatrzymano go w niedzielę przed południem i doprowadzono na komisariat w śródmieściu.
Mężczyzna, który miał ręce skute z przodu kajdankami, przebywał w pomieszczeniu przed magnetycznymi drzwiami, a pilnowała go o policjantka z czteroletnim stażem. Doszło do szarpaniny, podejrzany odepchnął kobietę i uciekł.
Wszczęto postępowanie, które ma wyjaśnić, czy doszło do zaniedbań.
Źródło artykułu: 