Według służb więziennych, Tadeusz M. powiesił się 26 czerwca na sznurze z prześcieradła, zawieszonym na rurze od sanitariatów w areszcie na warszawskim Mokotowie.
Wkrótce potem pojawiły się sugestie, że ktoś mógł "pomóc" M. w śmierci. Pod koniec sierpnia dokonano ekshumacji zwłok M., by - jak podawały organy ścigania - "zweryfikować nowe informacje, które pojawiły się po pogrzebie". Prasa sugerowała, że chodziłoby o ewentualne znalezienie śladów porażenia M. prądem.