"Tygrys" zatrzymany

Funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego
(CBŚ) zatrzymali Jana P., pseudonim Tygrys, domniemanego szefa
gdańskiego gangu złodziei samochodów. Sąd wydał nakaz jego
aresztowania, gdy Jan P. nie stawił się na proces, w
którym jest jednym z oskarżonych.

"Do zatrzymania doszło w Gdańsku, w miejscu jego zamieszkania. Mężczyzna próbował uciekać, ze strony funkcjonariuszy padły strzały ostrzegawcze" - powiedziała rzecznik prasowy pomorskiej policji, Gabriela Sikora.

Jan P. wraz z ośmioma mężczyznami jest oskarżony przez białostocką prokuraturę o udział w przemycie w latach 90. za wschodnią granicę kilkudziesięciu luksusowych samochodów skradzionych w zachodniej Europie. Na grupie "Tygrysa" ciążą też zarzuty nielegalnego posiadania broni, posługiwania się fałszywymi dokumentami oraz znieważenia policjantów.

Proces w tej sprawie przed gdańskim sądem, z powodu m.in. zwolnień lekarskich przedstawianych przez współoskarżonych, nie może się rozpocząć od 2001 r.

Do kolejnej nieudanej próby odczytania aktu oskarżenia doszło przed Sądem Rejonowym w Gdańsku we wtorek. Tym razem na sali rozpraw nie stawił się właśnie Jan P. Jego obrońca wyjaśnił, że jest on chory. Sąd uznał jednak, że przedstawione zaświadczenie lekarskie nie jest wiarygodne i wydał nakaz aresztowania Jana P.

To nie jedyne kłopoty "Tygrysa" z prawem. W lipcu tego roku Prokuratura Rejonowa w Sopocie postawiła Janowi P. zarzut związany z pobiciem policjantów, za co grozi mu do pięciu lat więzienia.

Do bójki doszło do w marcu 2003 r. w jednej z restauracji w Trójmieście. Jedna z osób towarzyszących "Tygrysowi" prawdopodobnie zaczepiła i w wulgarny sposób nakazała wyjście z lokalu przebywającym w nim trzem policjantom z CBŚ.

Funkcjonariusze ostrzegli, że są z policji. Mimo to doszło do bójki. Agresję dwóch napastników ostudziła dopiero zapowiedź użycia broni przez policjantów, którzy wezwali pomoc z komisariatu w Sopocie.(iza)

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Relacja dziennikarza TVN. "Parędziesiąt metrów ode mnie"
Nowe informacje ws. ataku na przyjęciu z Trumpem. Prokurator zabrał głos
Nowe informacje ws. ataku na przyjęciu z Trumpem. Prokurator zabrał głos
Radiowóz dachował pod Kielcami. Winna sarna
Radiowóz dachował pod Kielcami. Winna sarna
Dramatyczne odkrycie. Wyłowiono dwa ciała z Wisły
Dramatyczne odkrycie. Wyłowiono dwa ciała z Wisły
Wreszcie dał się przyłapać. Pierwsze takie nagranie z okolic Morskiego Oka
Wreszcie dał się przyłapać. Pierwsze takie nagranie z okolic Morskiego Oka
Nagły atak zimy w Polsce. Są zdjęcia
Nagły atak zimy w Polsce. Są zdjęcia
Gdzie była ochrona? Mnożą się pytania po zamachu w Waszyngtonie
Gdzie była ochrona? Mnożą się pytania po zamachu w Waszyngtonie
Potężny atak Rosji. Są zabici
Potężny atak Rosji. Są zabici
Bogucki zabrał głos po słowach Tuska. Ostra ocena
Bogucki zabrał głos po słowach Tuska. Ostra ocena
Morze zabarwiło się na czerwono. Miliony martwych krewetek na plaży
Morze zabarwiło się na czerwono. Miliony martwych krewetek na plaży
Kaczyński uderzył przed południem. Ostre słowa o Tusku
Kaczyński uderzył przed południem. Ostre słowa o Tusku
"Dziś wieczorem padną strzały". Zdumiewające słowa przed próbą zamachu
"Dziś wieczorem padną strzały". Zdumiewające słowa przed próbą zamachu