WAŻNE
TERAZ

Gala "Herosi" na żywo. Śledź naszą relację

Trzęsienie ziemi w Indiach

Potężne
trzęsienie ziemi o sile 7,2 stopnia w skali Richtera nawiedziło (o godz. 17.42 czasu polskiego) rejon Andamanów i
Nikobarów na Oceanie Indyjskim - poinformowała indyjska policja. Z
pierwszych informacji wynika, że nie ma ofiar ani zniszczeń.

Początkowo obawiano się tsunami, ale lokalne władze na Nikobarach poinformowały, że nie wydano ostrzeżenia przed taką falą. Alarm ogłosiło natomiast w Tajlandii tamtejsze centrum ostrzegania przed klęskami żywiołowymi, lecz niedługo potem okazało się, że nie ma zagrożenia.

Otrzymujemy od policji raporty ze wszystkich zamieszkanych wysp; nie ma ofiar ani zniszczeń - powiedział Reuterowi federalny administrator Nikobarów Ram Kapse i zapewnił, że nie ma groźby tsunami.

Także amerykańska służba geologiczna, która pierwotnie podawała, że trzęsienie miało siłę 7 stopni w skali Richtera i ostrzegała, że może powstać tsunami, wkrótce potem poinformowała, że zagrożenie minęło, skoro w ciągu godziny od trzęsienia nie zaobserwowano tsunami w pobliżu epicentrum.

Epicentrum znajdowało się na głębokości 10 kilometrów, w odległości 420 kilometrów na południe od Port Blair i 440 km na północny zachód od Banda Aceh na indonezyjskiej Sumatrze.

Wstrząsy odczuwano na całych Andamanach i Nikobarach, a także w indyjskich stanach Madras i Tamilnadu na kontynencie, na wyspie Phuket w Tajlandii oraz w indonezyjskiej prowincji Aceh, najbardziej dotkniętą trzęsieniem ziemi i falą tsunami 26 grudnia 2004 roku. W Port Blair, głównym mieście Andamanów i Nikobarów ludzie w panice uciekali z domów.

Wyspy Andamany i Nikobary (terytorium związkowe Indii), położone między Zatoką Bengalską a Morzem Andamańskim zostały zdewastowane 26 grudnia 2004 roku przez niszczycielską fale tsunami, wywołaną trzęsieniem ziemi. Zginęło tam ok. 3 tys. ludzi. Tsunami zabiło wtedy w krajach nad Oceanem Indyjskim ponad 200 tys. osób.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Kierowca Audi wypadł z drogi. Miał ponad 5,7 promila alkoholu
Kierowca Audi wypadł z drogi. Miał ponad 5,7 promila alkoholu
"Tchórz". Melania Trump żąda zwolnienia dziennikarza
"Tchórz". Melania Trump żąda zwolnienia dziennikarza
Aragczi poleciał na spotkanie z Putinem. Rozmowy o "strategicznej relacji"
Aragczi poleciał na spotkanie z Putinem. Rozmowy o "strategicznej relacji"
Podsumowanie zbiórki Łatwoganga, Tusk zapowiada budowę "armady dronów" [SKRÓT DNIA]
Podsumowanie zbiórki Łatwoganga, Tusk zapowiada budowę "armady dronów" [SKRÓT DNIA]
Katastrofa Cessny w Sudanie Południowym. Zginęło 14 osób
Katastrofa Cessny w Sudanie Południowym. Zginęło 14 osób
Immunitet Kamińskiego. Wniosek wpłynął już do PE
Immunitet Kamińskiego. Wniosek wpłynął już do PE
Olbrzymi jacht przepłynął przez cieśninę Ormuz. Należy do rosyjskiego miliardera.
Olbrzymi jacht przepłynął przez cieśninę Ormuz. Należy do rosyjskiego miliardera.
Śmiertelny wypadek na Świnicy. Turysta spadł na stronę słowacką
Śmiertelny wypadek na Świnicy. Turysta spadł na stronę słowacką
Nie mógł dalej jechać, porzucił auto na torowisku. 27-latek zatrzymany
Nie mógł dalej jechać, porzucił auto na torowisku. 27-latek zatrzymany
Zaskakujący wyrok sądu. Niemiecki policjant ma odwiedzić Auschwitz
Zaskakujący wyrok sądu. Niemiecki policjant ma odwiedzić Auschwitz
Nie tylko zniszczenia. Ukrainę czeka znacznie większy kryzys
Nie tylko zniszczenia. Ukrainę czeka znacznie większy kryzys
Hezbollah zapowiada powrót do taktyki zamachów samobójczych
Hezbollah zapowiada powrót do taktyki zamachów samobójczych