Funkcjonariusze zgarnęli zboczeńca, który trzymał w domu dziewięćset płyt CD z tzw. twardą dziecięcą pornografią, w tym zdjęcia gwałconych dzieci - pisze "Życie Warszawy". "Jestem po prostu cięty na zboczeńców" - mówi skromnie Krzysztof. Na pytanie "dlaczego?" odpowiada krótko: "Mam powody".
Wrocławscy policjanci cenią sobie współpracę z motorniczym. Jeden z oficerów wrocławskiej komendy przyznaje, że pan Krzysztof wielokrotnie informował ich o dostrzeżonych przestępstwach, a sygnały zawsze okazywały się strzałem w dziesiątkę. Gdy zgłosił się z propozycją pomocy w tropieniu pedofilów, policja bez wahania przystała na współpracę.(IAR)