Tragiczny bilans długiego weekendu

Kolejny niebezpieczny długi weekend na naszych drogach. Od środy do niedzieli w 369 wypadkach zginęło 36 osób, a 457 odniosło obrażenia ciała. Policja zatrzymała również 1539 pijanych kierowców. To mniej niż w ubiegłym roku o tej porze. Wtedy zatrzymano 2294 osoby na podwójnym gazie.

29 grudnia około godziny 8.30 rano 77-letni kierowca jadący oplem corsą nie ustąpił pierwszeństwa przejazdu i wjechał pod dostawczego mana. Po zderzeniu z ciężarówką corsa zatrzymała się na betonowym słupie. Kierowcę kilkadziesiąt minut reanimowano w karetce. Niestety zmarł w wyniku rozległych obrażeń. Kierowcy samochodu ciężarowego nic się nie stało. Do wypadku doszło na skrzyżowaniu ulicy św. Jana i ulicy św. Rocha w Pabianicach.
Źródło zdjęć: © WP.PL | Przemysław Jach

Nadal wśród głównych przyczyn wypadków są: nadmierna prędkość, nieustąpienie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe wyprzedzanie oraz kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.

Na trasach wylotowych z miast można było spotkać więcej patroli. Funkcjonariusze sprawdzali, czy kierujący poruszają się zgodnie z przepisami i dozwoloną prędkością. Kontrolowali także stan trzeźwości kierujących, stan techniczny pojazdów oraz czy wszyscy podróżujący mają zapięte pasy, a dzieci przewożone są w fotelikach. Na trasach były obecne także radiowozy nieoznakowane wyposażone w wideorejestratory - dzięki wykorzystaniu takiego sprzętu policjantom nie umknie żaden pirat drogowy.

Również dziś rano należy spodziewać się wzmożonych patroli, wiele osób bowiem powrót z majówki przesunęło na poniedziałek.

Wybrane dla Ciebie