Jak ustalili funkcjonariusze do tragedii, gdy 41-letni kolekcjoner wraz z kolegą pili alkohol. Policjanci przypuszczają, że starszy z mężczyzn mógł się pochwalić zabytkowym rewolwerem. Na razie nie wykluczamy żadnej z ewentualności. Sprawdzamy, czy był to nieszczęśliwy wypadek, samobójstwo czy też celowe działanie - dodaje Agnieszka Włodarska.
Na miejscu zdarzenia cały czas pracują policyjni technicy. Właściciel broni, na którą niepotrzebne jest zezwolenie, w chwili zatrzymania miał dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.